Planując wyjście do Doliny Pięciu Stawów, trzeba zarezerwować nie tylko czas na samo podejście, lecz także zapas na postoje, zdjęcia i warunki na szlaku. Z Palenicy Białczańskiej do schroniska idzie się przeciętnie 2 godziny 30 minut do 3 godzin, a cała wycieczka tam i z powrotem zajmuje zwykle 5-7 godzin. Poniżej wyjaśniam, skąd wyruszyć, które warianty wybrać i kiedy doliczyć dodatkowy czas.
Najważniejsze czasy przejścia w kilku praktycznych liczbach
- 2,5-3 godziny zajmuje dojście z Palenicy Białczańskiej do schroniska.
- Około 7,5 km ma trasa w jedną stronę, a różnica wysokości wynosi około 680 m.
- Na przejście tam i z powrotem bez długich przerw najlepiej przeznaczyć 5-6 godzin.
- Wariant przez Świstówkę i Morskie Oko wydłuża wycieczkę do około 8-10 godzin.
- Po deszczu, przy tłoku lub zimą przejście może potrwać o 1-2 godziny dłużej.

Ile trwa dojście z Palenicy Białczańskiej
Najpopularniejsza trasa zaczyna się na Palenicy Białczańskiej, czyli przy parkingu i przystanku przed drogą do Morskiego Oka. Do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów Polskich prowadzi czerwony szlak do Wodogrzmotów Mickiewicza, a potem zielony szlak przez Dolinę Roztoki.
Sam odcinek od Palenicy do schroniska ma około 7,5-8 km. TPN podaje dla dojścia przez Dolinę Roztoki około 2 godzin 30 minut, ale do tego trzeba doliczyć dojście z Palenicy do Wodogrzmotów. Dlatego w praktyce przyjmuję 2 godziny 45 minut do 3 godzin dla osoby w przeciętnej kondycji.| Odcinek | Orientacyjny czas | Co warto wiedzieć |
|---|---|---|
| Palenica Białczańska - Wodogrzmoty Mickiewicza | około 30-40 min | Asfaltowa droga wspólna z trasą do Morskiego Oka |
| Wodogrzmoty - Dolina Roztoki | około 1 godz. 30 min | Leśny szlak z kamieniami i mostkami |
| Dolina Roztoki - Wielki Staw | około 1 godz. | Najbardziej górski fragment z podejściem pod Siklawę |
| Wielki Staw - schronisko | 10-20 min | Łatwy odcinek niebieskim szlakiem |
Do obliczeń najlepiej przyjąć 3 godziny w górę, zwłaszcza podczas pierwszej wizyty. Szybsi turyści przejdą trasę krócej, ale osoby z plecakiem, rodziny z dziećmi i wszyscy, którzy chcą spokojnie podziwiać widoki, powinni zostawić sobie dodatkowe 30 minut.
Którędy prowadzi najpopularniejszy szlak
Początek jest prosty nawigacyjnie. Z Palenicy idziemy czerwonym szlakiem w stronę Morskiego Oka, a po mniej więcej pół godzinie, przy Wodogrzmotach Mickiewicza, skręcamy na zielony szlak do Doliny Roztoki. Ten odcinek prowadzi przez las i początkowo nie wygląda szczególnie wymagająco.Po około 1,5 godziny od Wodogrzmotów docieramy w rejon Nowej Roztoki. Dalej ścieżka stopniowo wychodzi ponad las, pojawia się kosodrzewina, a podejście staje się bardziej kamieniste. To właśnie tutaj wiele osób zaczyna odczuwać przewyższenie, dlatego nie warto przesadzać z tempem na pierwszych kilometrach.
Najbardziej charakterystycznym punktem jest Siklawa, czyli wysoki wodospad spadający z progu doliny. Szlak omija go z lewej strony, prowadząc po dużych, wygładzonych skałach. Po deszczu bywają śliskie, więc kijki trekkingowe i buty z dobrą podeszwą naprawdę robią różnicę.Nad Wielkim Stawem zaczyna się właściwa Dolina Pięciu Stawów. Do schroniska prowadzi jeszcze krótki niebieski odcinek, a po drodze można zobaczyć między innymi Wielki Staw, Mały Staw i Przedni Staw. Ja traktuję dojście do Wielkiego Stawu jako ważny punkt orientacyjny, ale nie kończę tam wycieczki, jeśli celem jest schronisko i pełniejszy widok na dolinę.
Przeczytaj również: Najpiękniejsze szlaki w Tatrach Słowackich - które wybrać?
Zielony czy czarny wariant przy końcu podejścia
W górnej części Doliny Roztoki można wybrać dwa warianty. Zielony szlak przez Siklawę jest bardziej widokowy, natomiast czarny prowadzi krócej i bezpośrednio do schroniska. Latem dobrym pomysłem bywa wejście jednym wariantem i zejście drugim, o ile warunki są suche i szlak jest otwarty.
Nie traktowałbym jednak czarnego wariantu jako łatwej ścieżki spacerowej. Kamienne stopnie są strome, a po opadach również mogą być śliskie. Zimą przy zalegającym śniegu nie należy podchodzić przez Siklawę, ponieważ ten fragment może być niebezpieczny lawinowo.
Ile zaplanować na powrót i pętlę przez Morskie Oko
Powrót tą samą drogą zajmuje zwykle 2 godziny 15 minut do 2 godzin 45 minut. Całe przejście z Palenicy do schroniska i z powrotem zamknie się więc w 5-6 godzinach samego marszu. Po doliczeniu odpoczynku przy stawach, posiłku i fotografowania rozsądniej zaplanować 6-7 godzin.
Jeżeli chcemy przejść przez Świstówkę Roztocką do Morskiego Oka, wycieczka staje się znacznie dłuższa. Ze schroniska do Morskiego Oka przez Świstówkę idzie się około 2 godzin, a z Morskiego Oka na Palenicę kolejne 1,5-2 godziny. Cała pętla z Palenicy przez Dolinę Pięciu Stawów, Świstówkę i Morskie Oko zajmuje najczęściej 8-10 godzin z przerwami.
| Wariant | Czas marszu | Dla kogo |
|---|---|---|
| Palenica - schronisko - Palenica | 5-7 godz. | Najlepszy wybór na jednodniową wycieczkę bez pośpiechu |
| Palenica - schronisko - Morskie Oko - Palenica | 8-10 godz. | Dla osób z dobrą kondycją i wczesnym startem |
| Dolina Pięciu Stawów - Świstówka - Morskie Oko | około 2 godz. | Malowniczy, ale bardziej wymagający wariant z ekspozycją |
| Wariant przez Szpiglasową Przełęcz | cały dzień | Dla doświadczonych turystów, przy stabilnej pogodzie |
Trasa przez Świstówkę nie jest dostępna przez cały rok. Odcinek między Doliną Pięciu Stawów a Morskim Okiem jest sezonowo zamykany, zwykle od 1 grudnia do 15 maja. Przed wyjściem trzeba sprawdzić komunikat TPN, ponieważ dodatkowe zamknięcia mogą wynikać z remontów, oblodzenia albo zagrożenia lawinowego.
Co najbardziej zmienia czas przejścia
Podawane czasy są orientacyjne i nie uwzględniają długich przerw. Największą różnicę robi kondycja, ale równie ważne są pogoda, zatłoczenie i stan nawierzchni. W letni weekend na kamienistym podejściu można stracić kilkanaście minut na mijaniu innych osób, a przy Siklawie tworzą się czasem krótkie zatory.
Po opadach deszczu tempo spada, bo trzeba ostrożniej stawiać kroki na skałach. Przy niskiej temperaturze śnieg i lód mogą pojawić się nawet wtedy, gdy w Zakopanem panują jesienne warunki. Zimą czas przejścia może wydłużyć się o godzinę lub więcej, a sama trasa wymaga doświadczenia w poruszaniu się po śniegu.
Rodzinom z młodszymi dziećmi sugerowałbym zaplanowanie 3,5-4 godzin na wejście. Dziecko może przejść ten szlak, ale nie jest to krótki spacer doliną, szczególnie na końcowym, kamienistym podejściu. Wózek nie sprawdzi się na tej trasie, a nosidło turystyczne wymaga od rodzica dobrej kondycji.
Najczęstszy błąd polega na liczeniu wyłącznie czasu do schroniska. Jeśli chcemy obejść fragment doliny, podejść nad stawy albo zrobić dłuższą przerwę, warto dodać co najmniej 45-60 minut. Ja zawsze zostawiam też zapas przed zmrokiem, nawet przy prognozie dobrej pogody.
Jak przygotować się do wyjścia
Na tę trasę wystarczą solidne buty trekkingowe, odzież przeciwdeszczowa, ciepła warstwa i zapas wody. Nie polecam lekkich miejskich adidasów, bo kamienie przy Siklawie są nierówne, a po deszczu łatwo o poślizg. Przydatne okazują się także kijki trekkingowe, szczególnie podczas zejścia.
- Sprawdź prognozę dla gór, a nie tylko dla Zakopanego.
- Zobacz aktualny komunikat TPN dotyczący otwarcia szlaków.
- Wyrusz rano, zwłaszcza jeśli planujesz pętlę przez Morskie Oko.
- Zabierz wodę, jedzenie, naładowany telefon i podstawową apteczkę.
- Nie skracaj drogi poza znakowanym szlakiem, szczególnie w rejonie Siklawy.
Na parkingu w Palenicy Białczańskiej w sezonie szybko robi się tłoczno, dlatego dojazd trzeba zaplanować z wyprzedzeniem. Jeżeli korzystasz z transportu publicznego, pamiętaj, że właściwa wędrówka zaczyna się dopiero na Palenicy, a nie w centrum Zakopanego. Ten dodatkowy etap organizacyjny łatwo przeoczyć i później zabraknie czasu na spokojny powrót.
Najrozsądniejszy plan na Dolinę Pięciu Stawów
Na pierwszą wizytę polecam wariant z Palenicy Białczańskiej przez Wodogrzmoty i Dolinę Roztoki, z wejściem zielonym szlakiem oraz powrotem spokojnym tempem. Przyjmij 3 godziny na podejście, 2,5 godziny na zejście i godzinę zapasu na odpoczynek oraz widoki.
Jeśli masz dobrą kondycję i zaczynasz wcześnie, możesz dołożyć przejście przez Świstówkę do Morskiego Oka. Nie łączyłbym jednak tego wariantu z późnym startem albo niepewną pogodą. W górach lepiej zakończyć wycieczkę pół godziny wcześniej niż próbować nadrabiać czas na śliskim i zatłoczonym szlaku.