Strome podejście na Lackową potrafi zaskoczyć nawet osoby, które mają już kilka beskidzkich szczytów na koncie. Najsłynniejszy fragment, nazywany Ścianą Płaczu, nie jest drogą wspinaczkową z liną, lecz krótkim i wymagającym odcinkiem szlaku, gdzie przydają się dobre buty oraz momentami obie ręce. Opisuję tu najpopularniejsze wejście z Izb, alternatywne warianty, poziom trudności i warunki, w których ta trasa przestaje być przyjemną wycieczką.
Najważniejsze informacje o podejściu na Lackową
- Wysokość szczytu: 997 m n.p.m., najwyższy punkt polskiej części Beskidu Niskiego.
- Najkrótszy wariant: czerwony szlak z Izb przez Przełęcz Beskid, około 2,5-3 km w jedną stronę.
- Czas wejścia: zwykle około 1-1,5 godziny, zależnie od tempa i warunków.
- Najtrudniejszy fragment: strome, leśne podejście z luźnymi kamieniami, korzeniami i błotem.
- Najgorsze warunki: mokra jesień, oblodzenie i świeży śnieg, kiedy zejście może być trudniejsze niż wejście.

Lackowa i jej słynna Ściana Płaczu
Nazwa brzmi dramatycznie, ale dobrze oddaje charakter tego miejsca. Ściana Płaczu to stromy odcinek podejścia na Lackową od strony Izb, prowadzący przez las w kierunku granicy polsko-słowackiej. Nie ma tu pionowej skały ani technicznej wspinaczki, jednak nachylenie, śliskie korzenie i osypujące się podłoże sprawiają, że zwykły spacer zmienia się w krótką górską przeprawę.
Największe zaskoczenie polega na kontraście. Przez sporą część trasy idzie się dość spokojnie drogą leśną i szutrową, a potem szlak nagle zaczyna piąć się zdecydowanie ostrzej. Nie wysokość Lackowej, lecz nachylenie końcowego fragmentu decyduje o trudności całej wycieczki.
Na stromszych progach można podeprzeć się dłońmi albo przytrzymać pni drzew. To nadal turystyka piesza, ale nie polecałbym traktować tego miejsca jak łatwej trasy dla każdego. Osoby początkujące często źle oceniają Lackową, ponieważ patrzą na 997 m n.p.m., a nie na jakość podłoża i pogodę.
Najpopularniejszy szlak z Izb przez Przełęcz Beskid
Najkrótsze wejściezaczyna się w miejscowości Izby. Samochód można zostawić w pobliżu drogi prowadzącej w stronę Przełęczy Beskid, ale trzeba parkować tak, aby nie zastawiać bram, dojazdów do gospodarstw ani drogi dla mieszkańców. Początkowy odcinek prowadzi łagodniej, częściowo drogą asfaltową, a później szutrem i ścieżką leśną.
Po dotarciu do czerwonych znaków kierunek jest czytelny. Trasa prowadzi przez Przełęcz Beskid, a dalej stopniowo nabiera wysokości. Najtrudniejszy fragment pojawia się dopiero pod koniec, więc nie warto zużywać całej energii na szybkim marszu w pierwszej części.
| Odcinek | Orientacyjne parametry | Na co się przygotować |
|---|---|---|
| Izby - Przełęcz Beskid | około 1-1,5 godziny | droga leśna, szuter, łagodniejsze podejście |
| Przełęcz Beskid - Lackowa | około 1 godziny | strome podejście, korzenie, kamienie i błoto |
| Całość w jedną stronę | około 2,5-3 km | krótka, ale intensywna trasa |
Czasy są orientacyjne, bo różnica między suchym latem a mokrą jesienią jest tu wyraźna. Na wejście można potrzebować około godziny, ale przy częstych odpoczynkach realniejsze będzie 1,5 godziny lub więcej. Szczyt jest zalesiony i nie oferuje rozległej panoramy, dlatego główną nagrodą pozostaje samo pokonanie podejścia oraz satysfakcja ze zdobycia szczytu Korony Gór Polski.
Jak przejść trudny odcinek bez niepotrzebnego ryzyka
Na Ścianę Płaczu najlepiej wejść spokojnym, równym tempem. Krótszy krok daje większą kontrolę nad stopami, a odpoczynek przed stromizną jest rozsądniejszy niż zatrzymywanie się co kilka metrów na najbardziej śliskim fragmencie.
- Buty trekkingowe powinny mieć głęboki bieżnik i stabilną podeszwę.
- Kijki pomagają na podejściu, ale na najstromszym odcinku lepiej je złożyć, żeby mieć wolne ręce.
- Rękawiczki mogą ochronić dłonie przed korzeniami, błotem i szorstką korą.
- Plecak powinien być dobrze dopasowany, ponieważ luźne rzeczy zmieniają równowagę.
- Rower nie jest dobrym pomysłem na ten wariant. Końcowy odcinek trzeba pokonać pieszo, a znoszenie roweru tylko zwiększa ryzyko.
Po deszczu problemem nie jest wyłącznie błoto. Spod ziemi wychodzą kamienie, liście przykrywają nierówności, a przy zejściu łatwo stracić przyczepność. W takich warunkach nie próbowałbym udowadniać, że da się przejść szybko. Kontrolowane tempo jest tu ważniejsze od wyniku na mapie.
Zimą potrzebna jest jeszcze większa ostrożność. Obuwie z samym agresywnym bieżnikiem może nie wystarczyć na lodzie, a raczki turystyczne nie zastępują doświadczenia w poruszaniu się po oblodzonym stromym terenie. Dla rodzin z małymi dziećmi bezpieczniejszy będzie łagodniejszy wariant, a z psem trzeba liczyć się z tym, że zejście po śliskich kamieniach może być dla niego trudniejsze niż wejście.
Czy trzeba wracać tą samą drogą
Nie ma takiego obowiązku i właśnie przy zejściu wiele osób docenia możliwość wyboru. Stromy fragment, który podczas podejścia pokonuje się twarzą do zbocza, przy schodzeniu wymaga większej koncentracji. Mokre zejście ze Ściany Płaczu bywa najbardziej ryzykownym momentem całej wycieczki.
Można rozważyć powrót łagodniejszym wariantem przez okolice Przełęczy Pułaskiego i Bielicznej. Trasa jest dłuższa, a część dojścia z Izb nie ma klasycznego oznakowania, dlatego przed wyjściem trzeba dokładnie sprawdzić przebieg na aktualnej mapie turystycznej.
| Wariant | Zalety | Ograniczenia |
|---|---|---|
| Izby przez Przełęcz Beskid | najkrótsze i najbardziej charakterystyczne wejście | stroma Ściana Płaczu, trudniejsze zejście |
| Izby przez Bieliczną i Przełęcz Pułaskiego | łagodniej rozłożony wysiłek, ciekawszy kontekst krajobrazowy | dłuższa trasa, miejscami brak oznakowania |
| Wysowa-Zdrój i dłuższe podejście grzbietowe | bardziej rozłożone przewyższenie, mniej gwałtowny finał | większy dystans i wyższe łączne przewyższenie |
Ja wybrałbym wariant bezpośredni w suchy dzień, gdy zależy mi na krótkiej trasie i poznaniu najsłynniejszego miejsca na Lackowej. Po intensywnych opadach rozsądniej zaplanować dłuższe obejście albo przełożyć wycieczkę, zamiast traktować trudne warunki jako dodatkową atrakcję.
Kiedy zaplanować wejście na Lackową
Najbardziej przyjazne są suche dni od późnej wiosny do wczesnej jesieni. Latem warto wyjść rano, ponieważ w lesie jest wtedy chłodniej, a popularny szlak nie jest jeszcze tak zatłoczony. Jesienią krajobraz jest piękny, lecz mokre liście i błoto potrafią całkowicie zmienić trudność podejścia.
Przed wyjazdem sprawdzam prognozę nie tylko dla Izb, ale także opady z poprzednich dni. Przy tej trasie liczy się stan podłoża, dlatego sama temperatura i brak deszczu w dniu wycieczki nie mówią wszystkiego.
Przyda się papierowa mapa lub zapisany ślad GPS, szczególnie jeśli planujesz pętlę. W lesie zasięg telefonu może być nierówny, a na szczycie i w pobliżu granicy nie należy zakładać, że nawigacja zawsze zadziała bez problemu.
Okolica ma również wartość poza samym szczytem. W Izbach i pobliskiej Bielicznej można zobaczyć ślady dawnej kultury łemkowskiej, między innymi cerkwie, cmentarze i pozostałości dawnej zabudowy. Dzięki temu wycieczka nie musi ograniczać się do szybkiego zdobycia wysokości i powrotu do samochodu.
Jak podejść do tej trasy, żeby naprawdę ją zapamiętać
Lackowa nie jest najwyższą ani najbardziej widokową górą w Polsce, ale jej podejście ma wyrazisty charakter. Ściana Płaczu jest krótka, konkretna i zależna od pogody, dlatego najlepiej potraktować ją jako sprawdzian techniki chodzenia, a nie wyścig.
Zaplanuj zapas czasu, zabierz buty z dobrą podeszwą i nie lekceważ zejścia. W suchych warunkach trasa z Izb będzie bardzo satysfakcjonującą, stosunkowo krótką wycieczką, natomiast po deszczu lub zimą rozsądniejszy może okazać się łagodniejszy wariant przez Bieliczną i Przełęcz Pułaskiego.